SPOWIEDŹ GENERALNA I RACHUNEK SUMIENIA

Rachunek-sumienia-przygotowjący-do-spowiedzi-generalnej

Spowiedź generalna

WALKA DUCHOWA

Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica.

 

Chciałbym polecić Wam moi bracia i siostry w Chrystusie Panu dwie pozycje książkowe, które każdy katolik powinien mieć – i nosić nawet przy sobie. (Na początek)

Jestem pod dużym wrażeniem zawartych w tych książkach prawd.

 

  1. Walka duchowa – Wawrzyniec Scupoli – youtube

 

2. O naśladowaniu Chrystusa – Tomasz a Kempis – youtube

Określę je tak: Niesamowite książki – balsam dla ciała i ducha – droga nawrócenia i pojednania.

W internecie znajdziecie wersje MP3 – ale to nie to samo jak przeczytać samemu.

Tych książek nie czyta się jak zwyczajnych np. powieści itp.

Trzeba czytać je wybiórczo – tak jak czujesz, odszukać problem, zastanowić się nad postępowaniem – tylko ty możesz to rozeznać.

 

 

PASJA

CAŁY FILM Z POLSKIM DUBBINGIEM

https://gloria.tv/video/dgrbXsYDNQVU624BYLH7FgbjH

TATUAŻE – KARTY DO GRY – MAŁY RYCERZ

ZAPRASZAM DO ZAPOZNANIA SIĘ Z NINIEJSZĄ PUBLIKACJĄ

Dowiesz się drogi bracie i siostro ciekawych rzeczy o elementach życia, które na pozór nie przedstawiają żadnego zagrożenia duchowego.

„…unikajcie wszystkiego co ma chociaż pozór zła …”

 

Tatuaże – gry karciane – Mały Rycerz

 


 

MSZA TRYDENCKA

https://versusdeum.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=110&Itemid=126

GRZECH NIECZYSTAOŚCI – KS. DAWID PIETRAS

Zapraszam do obejrzenia bardzo dobrego wykładu – INTERNETOWA AMBONA

 

https://pietrasdawid.pl/kazania-konferencje/pisane/rodzina-i-malzenstwo/kazanie-o-grzechach-nieczystości

NIEWIARA

NIEWIARA A GRZECH

Grzechy pychy, kłamstwa, nienawiści, zabójstwa, nieczystości, homoseksualizmu, masturbacji i wiele innych grzechów, które popełniamy jawnie lub w ukryciu myśląc, że nikt nas nie widzi. Popełniamy grzechy, które usankcjonowane są w majestacie prawa przez ludzi grzesznych zagłuszających w ten sposób własne sumienie. Usprawiedliwiają w ten sposób własne grzechy i zarażają tym innych.

Jakże ludzie nie zdaja sobie sprawy, że cały czas jest z nami Pan Jezus i widzi wszystko co robimy – patrzy na to a my bezczelnie zadajemy Mu ból.

Jeśli każdy z nas uzmysłowi sobie, że nie jesteśmy sami, że cały czas Bóg stoi przy nas – stoi zawsze przy czynach dobrych i złych tylko Go nie widzimy – czy grzeszylibyśmy wtedy na potęgę ?. Czy w pracy przy ważnych osobistościach dyrektorskich odważyłbyś się użyć słów niecenzuralnych obrażając kogoś celowo ? – chyba nie. Tak samo jest z Panem Jezusem – co z tego, że Go nie widać ale On jest – przy Bogu odważysz się grzeszyć ?

Siostra Faustyna pisała w swoim dzienniczku:

71.

KOMU NIESIESZ TE KWIATY? – PAN JEZUS JEST „ZAZDROSNY” O SWOJĄ

OBLUBIENICĘ

Kiedy byłam wysłana na kurację do domu płockiego, miałam szczęście ubierać

kaplicę kwiatami. Było to na Białej. Siostra Tekla nie zawsze miała czas, a więc często sama

ubierałam kapliczkę. W pewnym dniu nazrywałam najpiękniejszych róż, aby ubrać pokój

pewnej osoby. Kiedy się zbliżałam do ganku, ujrzałam Pana Jezusa stojącego w tym ganku,

który mnie zapytał łaskawie: córko Moja, komu niesiesz te kwiaty? Milczenie moje było

odpowiedzią dla Pana, ponieważ w tej chwili poznałam, że miałam bardzo subtelne

przywiązanie do tej osoby, której przedtem nie dostrzegłam. Natychmiast Jezus znikł.

W tej chwili rzuciłam kwiaty na ziemię i poszłam przed Najświętszy Sakrament

z sercem przepełnionym wdzięcznością za tę łaskę poznania siebie.

O Boskie Słonce, przy Twoich promieniach dusza widzi najmniejsze pyłki,

które Tobie się nie podobają. (Dz 71)

Módlcie się zatem o łaskę poznania najmniejszych swoich grzechów.

Często katolicy ukrywają swoje grzechy. Katolik wierzący i praktykujący idąc do spowiedzi wyznaje wszystkie swoje grzechy ze szczegółami. Zapytacie dlaczego???

No właśnie dlatego, że Pan Jezus jest z nami cały czas i wszystko widzi. Zna nasze zamiary, myśli, czyny dokonane i niedokonane, które kiełkują w naszym umyśle. Idąc do spowiedzi mamy w zamyśle przyszły grzech czyli np. myślisz …. wyspowiadam się na sam koniec bo jeszcze zdarzę przez ten najbliższy tydzień nagrzeszyć …… – dopuszczasz zatem zaistnienie grzechu i z racji tego nie możesz przyjąć Jezusa w komunii gdyż twoja dotychczasowa spowiedź jest nieważna – a komunia świętokradzka. Czym innym jest zatem wypicie kawy a czym innym herbaty chociaż i to, i to jest napojem. Wiec jak możemy wyspowiadać się np. z grzechu nieczystości – czym innym jest masturbacja a czym innym np. zdrada żony, męża – chociaż i to, i to jest grzechem nieczystości.

Pamiętajcie o grzechach głównych – gdyż nie popełniamy grzechów wybiórczo ale grzechy popychają jeden do drugiego np. grzech łakomstwa może popychać do grzechu nieczystości.

A dlaczego właściwie mamy chodzić do spowiedzi???

Możemy przecież spowiadać się ogólnie jak protestanci, ewangelicy, bracia zieloni … i inni – otóż nie. Mówi o tym sam Pan Jezus.

NOWY TESTAMENT

Ewangelia wg św. Jana
Zmartwychwstały ukazuje się Apostołom9

19 Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» 20 A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. 21 A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». 22 Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego!10 23 Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»11.

Zatem Pan Jezus nakazuje uczniom osobiście odpuszczać lub zatrzymywać grzechy, które aby to uczynić trzeba przed nimi wyznać osobiście.

Powiecie – można przecież zbiorowo wyznać grzechy i zbiorowo ktoś za Apostoła nam to odpuści. Złe myślenie – infantylne.

Jak można darować winy więźniom z całego więzienia na placu apelowym nie znając ciężaru win jakie każdy złoczyńca nosi w sumieniu? Było by to niesprawiedliwe. Co prawda jeśli żałujemy za grzechy to Pan Jezus nam je odpuszcza niezależnie od ich ciężkości ale aby pan Jezus mógł to zrobić musi usłyszeć wyznanie wiary i żalu osobiście. A tylko kapłani otrzymali mocą „Ducha Świętego” odpuszczanie grzechów tak jak Apostołowie.

Przypomnij sobie z Pisma Św. czy Pan Jezus gdzieś zbiorowo odpuścił grzechy – nie.

Pokutę musimy czynić adekwatnie do naszych przewinień dlatego zbiorowo grzechów nie da się odpuścić. Musimy odpowiadać za nasze złe czyny i pokutować za nie w stopniu ich ciężkości. Czym innym jest zatem morderstwo a czym innym kłamstwo. Czym innym jest morderstwo z premedytacją, aborcja i inne a czym innym kłamstwo – np. szkolne „paluszek i główka …..” Nie można wrzucić tego do jednego worka, ponieważ nigdy nie poczynimy odpowiedniego żalu za grzechy ciężkie. Zawsze pojedziemy po najniższej linii oporu. To dlatego spowiedź grupowa nie ma sensu – jak możemy sami odpuścić sobie grzechy??? W ten sposób człowiek jako stworzenie może i to robi – usprawiedliwia nawet najgorsze swoje przewinienia sam siebie usprawiedliwiając i rozgrzeszając.

Oczywiście nikt nam nie nakazuje pokutować mało za grzech powszedni a za grzech ciężki dużo – to zależy od naszej postawy zadośćuczynienia dobremu Bogu i bliźniemu. Zależy od naszego poczucia żalu za grzechy i chęci poprawy. Zależy od naszego głębokiego zjednoczenia z Bogiem. Każdy grzech ma swoją miarę ciężkości. Jeśli ksiądz na spowiedzi za pokutę zada odmawiać przez siedem dni jakąś modlitwę ty czując że jest to za mało możesz odmawiać ją przez cały miesiąc jeśli takie masz pragnienie pokuty za swoje grzechy.

Czy zatem masz jakieś grzechy zatajone lub uważane przez Ciebie za lekkie, mało ważne – idź do spowiedzi szczegółowej – inaczej nie możesz przyjąć Pana Jezusa w komunii – było by to świętokradztwo.

Ale wszyscy na mnie patrzeć będą, że na mszy do komunii nie idę – co jest ważniejsze – czy to co powiedzą o mnie inni czy to, że nie chcę obrazić Boga swoimi grzechami???

Dlaczego mam iść do spowiedzi ?

Ksiądz przecież też jest grzesznikiem takim jak ja, o a ten ma nawet dziecko na boku – i ja mam iść do niego do spowiedzi????

Mocą jaką nadał Bóg kapłanom spowiedź jest ważna nawet jeśli kapłan był niegodny w chwili spowiedzi. To on będzie za to rozliczony.

Tak samo jest posługa na mszy w stanie niegodnym – msza jest ważna a kapłan będzie za swoją niegodność rozliczony – chyba że żałował będzie za grzechy, nawróci się i wyspowiada.

Pamiętajmy, że to nie kapłanowi się spowiadamy ale samemu Bogu za jego pośrednictwem mocą która została mu nadana.

WEZWANIE – PONOWNE PRZYJŚCIE CHRYSTUSA – PRZEBUDZENIE SUMIENIA CZ.2

Czy mamy się trwożyć przed końcem świata i lękać się. Nie. Myślę że prawdziwy katolik powinien postępować jak powiedział Jezus i z radością czekać na jego ponowne przyjście.

W dzisiejszych czasach najbardziej zagrożona jest rodzina jak mówi Jezus w Ewangelii św. Łukasza. Kiedy rodzina zostanie rozbita będzie to znakiem końca.

Ewangelia wg św. Łukasza

Zniszczenie świątyni2

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?»

Początek boleści

Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec». 10 Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. 11 Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.

Prześladowanie uczniów3

12 Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. 13 Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. 14 Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. 15 Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. 16 A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. 17 I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. 18 Ale włos z głowy wam nie zginie. 19 Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.

Znaki zapowiadające zburzenie Jerozolimy4

20 Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. 21 Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! 22 Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. 23 Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: 24 jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan5, aż czasy pogan przeminą.

Przyjście Chrystusa6

25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. 26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte7. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku8 z wielką mocą i chwałą. 28 A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie».

Przykład z drzewa figowego9

29 I powiedział im przypowieść: «Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. 30 Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. 31 Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. 32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. 33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

Potrzeba czujności10

34 Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, 35 jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi11. 36 Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

WEZWANIE – WSTĘP DO WYJAŚNIENIA – Orędzie s. Łucji – PRZEBUDZENIE SUMIENIA CZ.1

Orędzie s. Łucji

Siostra Łucja, właśc. Lúcia Santos, znana również jako Lúcia de Jesus dos Santos OCD (ur. 22 marca 1907 w Aljustrel, zm. 13 lutego 2005 w Coimbrze) – portugalska zakonnica, która była świadkiem objawień maryjnych w Fátimie w 1917, apostołka pierwszych sobót, Służebnica Boża Kościoła katolickiego.

Siostra Łucja miała objawienia Matki Bożej także wtedy, kiedy prze­bywała już w klasztorze w Coimbrze. Niektóre z Orędzi przekazała za pośredni­ctwem ojca Augustyna Fuentesa. Zakonnik ten, będąc postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, miał zgodę Ojca Świętego na kontaktowanie się z ostatnią wizjonerką objawień w Fatimie. Przekazane przez Maryję Orędzia dotyczą między innymi trzeciej wojny światowej, za­burzeń w przyrodzie i… przyszłości Polski. Publikację późniejszych Orędzi Matki Bożej rozpoczynamy od przekazu dotyczącego przebiegu trzeciej wojny światowej. Spośród wielu źródeł na ten temat oparliśmy się na książce Stephena Lassare’a Odkryte sekrety przyszłości z 1992 r.

 „Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawicz­ne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror. Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzu­cą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświad­czalne broni atomowej w Rosji. Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się póź­niej zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak, że Rosja bę­dzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potęż­ne desanty będą lądować w głębi kraju.

Amerykanie nie zechcą się mieszać bezpośrednio do woj­ny, ale widząc, co robią Chińczycy, będą życzyć Rosji zwycię­stwa. Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika atlanty­ckiego. Pomoc dla Niemców ze strony Ameryki skupi swoją uwagę na Azji i tam będą lądowały wojska USA i Anglii (Irak, Turcja, Iran i Bałkany) w obronie przed Chińczykami. To, co zrobią Niemcy, będzie krokiem samobójczym. Będą liczyć na zajęcie Polski. W swej nienawiści nie zorientują się, że sympa­tia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.

Wojska chińskie będą niszczyły i równały z ziemią wszyst­kie miasta i wsie zamieszkane przez ludność białą, a oszczę­dzały ludność republik azjatyckich, które częściowo powsta­ną przeciw Rosji i przyłączą się do nich. W języku chińskim będzie to się nazywało krucjatą przeciwko hegemonii rasy białej. Będą głosić jej koniec, a siebie mianują ręką sprawied­liwości. Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec. Rosja runie na Europę. Polska, Czechy i Słowacja, wiedząc, że w razie zwycięstwa Niemiec czeka je zagłada, stworzą wspólną obro­nę przeciwko Niemcom.

Również walczyć ze sobą będą sami Niemcy, a Rosja wy­wrze na tym kraju całą swoją wściekłość za cios zadany z tyłu, za porażki na Wschodzie, za widmo klęski. Dopiero, kiedy Ro­sjanie dojdą do Atlantyku, ruszą przeciwko nim inne naro­dy bezpośrednio zagrożone. Rosjanie będą zmuszeni wycofać się z walki na Ukrainę, zostawiając po sobie spaloną ziemię i popioły miast. Obojętność na krzywdy, bogacenie się kosz­tem innych, wywoła odwet. Przykładem będzie los Szwecji i Szwajcarii. Rosja, która sama też w przeszłości zdradzała, łamała podstępnie traktaty i umowy, tego samego zazna na sobie.

Zaznają też klęski Ukraina i Litwa, a w mniejszym stop­niu Łotwa i Estonia. Natomiast Białoruś, Polska i Węgry będą stosunkowo spokojne, ale jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, ponieważ będzie chroniony przez Miło­sierdzie Boże, pozostanie Polska. Czechy i Słowacja zostaną zniszczone dopiero w czasie odwrotu wojsk rosyjskich, które będą się cofać w kierunku Ukrainy i Bałkanów. Od południa z Iraku uderzą Amerykanie i wybuchnie powstanie na Kaukazie aż po Turcję. Od strony Turcji zaatakują Anglicy. Ponadto przy tylu frontach trudno precyzyjnie podać ich kolejność.

 Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie już na początku wojny, będą ostatecznym ostrzeżeniem zapo­wiedzianym przez Maryję, Królową Świata, w wielu obja­wieniach. Będą potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie. Będą też znakiem, że nie udało się pobudzić w ludziach żalu za grzechy i skruchy oraz chęci poprawy życia, aby móc powstrzymać zło wiszące nad światem, które dotąd trzymała Ręka Pana. Sprawiedli­wość Boża nie może dłużej znosić tryumfowania nikczemności i pogardy Jego świętych praw. Wzajemna nienawiść wróci do ludzkości w całej swej grozie i ohydzie.

Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę ludzkości przed całkowitą zagładą, a więc będą ratunkiem danym przez Miło­sierdzie Boże”. 

„Kataklizmy wywołają taką panikę i tyle nieszczęść, że dal­sze prowadzenie działań wojennych będzie niemożliwe. Nie wystąpią jednak od razu i z jednakowym natężeniem. Będą to ruchy skorupy ziemskiej, stopniowo nasilające się aż do bar­dzo potężnych i gwałtownych wstrząsów. Wstrząsy te będą przybierać na sile i zaczną wybuchać wulkany. Odżyją nawet te, które uważane są od dawna za wygasłe. Wulkan Etna spowoduje katastrofę całej Sycylii. Okolice Wezuwiusza oraz przyległe wyspy zostaną ewakuowane. Wybuchy Etny i innych wulkanów spowodują zaburzenia atmosferyczne, deszcze po­piołów, huragany, ulewy i powodzie. Zmieni się konfiguracja brzegów Półwyspu Apenińskiego. Na Morzu Śródziemnym ruchy dna wywołają potworne fale i zmieni się linia brzegowa. Ruchy dna Oceanu Atlantyckiego spowodują wyłonienie się nowego lądu. Trzęsienia ziemi i lądów pod wodą spowodu­ją największe zniszczenie brzegów Europy oraz obu Ameryk (mniej w Ameryce Południowej) i Afryki. Najbardziej jednak ucierpi Europa, USA oraz wiele wysp na Morzu Karaibskim. Te ostatnie zdarzenia wystąpią w ciągu kilku godzin. Potem ziemia uspokoi się. Uszkodzone zostaną prawie wszystkie miasta przybrzeżne i duży pas lądu. Zniszczeniu ulegnie Ho­landia oraz w mniejszym stopniu Belgia. Niemcy zostaną za­lane morzem, które wtargnie w dolinę Renu.

W Ameryce trzęsienia ziemi będą trwać jeszcze bardzo długo, po tym jak w Europie nastąpi już spokój. Od strony Pacyfiku zniszczeniu ulegnie Kalifornia aż do gór, a fale oce­anu zaleją wiele miast, m.in. Los Angeles. Zniszczenie miast będzie uzależnione od tego, czy ludzie się poprawią. Ale są takie miasta, które ściągnęły na siebie tyle win, które muszą pomścić własne postępowanie i zostaną zniszczone. Do nich należy Nowy Jork, Waszyngton, a także miasta najbardziej to­lerujące bezprawie.

Państwa Europy będą bardzo zniszczone. Niemcy, Dania, Holandia zostaną zalane wodą jak wszystkie ziemie przy­brzeżne. Mniej ucierpi Norwegia. W Szwajcarii nastąpią ru­chy górotwórcze, a w konsekwencji wylewy rzek i zerwanie tam. Nastąpią powodzie i obsuwanie się ziemi. Dotyczy to również Tyrolu oraz północnych Włoch i Alp francuskich.

Mrozy i śnieżyce będą uniemożliwiały pomoc. Mapy będą opracowywane od nowa. Na Bałkanach będą lokalne trzęsie­nia ziemi oraz zaburzenia atmosferyczne, huragany i śnieżyce, ale Bałkany nie zostaną całkowicie zniszczone. Od północy kataklizmy zaskoczą armię chińską już w Europie, w trakcie walk z Rosją. Chińczycy cofną się wskutek potwornych kata­klizmów. To będzie trwało zaledwie kilka tygodni, ale będzie w swej grozie tak okropne, że podobnych klęsk nie było do­tąd na ziemi.

Paryż w czasie rozszalałych żywiołów obróci się w ruinę, ale nie wszyscy jego mieszkańcy zginą. Spłonie głównie cen­trum. Paryż odbuduje się. W pokorze przyjąć należy klęski, które nadchodzą na zie­mię. Zbiorowe zbrodnie, nienawiść i pycha, egoizm i wyzysk oraz pastwienie się nad słabszymi narodami, pogarda dla nich, zamiast pomocy i opieki, brak miłosierdzia, litości i współczu­cia – to wizja nadchodzącego świata. Na próżno będą wzywać miłosierdzia ci, którzy nie mieli go dla bliźnich. Będzie ono ostoją słabych, a na wielkie, pyszne narody nadchodzi czas sprawiedliwości.

Najbardziej zniszczone będą Niemcy, ponieważ trudno jest ocalić jednostki, kiedy giną miliony. Ostrzega się wszyst­kich Polaków będących na ziemiach niemieckich – jeżeli ocaleją z wojny, zginą w falach morza, które zaleją prawie cały kraj. Nad Niemcami będzie użyta broń jądrowa. Ogień, powietrze, woda zbuntują się, gdyż skalane zostaną niepra­wością. Germanie wykorzystywali wszystkie siły przyrody, aby niosły śmierć, a więc teraz one obrócą się przeciwko nim i przyniosą śmierć zwielokrotnioną. Dolina Renu stanie się doliną śmierci. Wielkie miasta zmienią się w popiół i dym, który zmyją fale morza. Nowe lądy podniosą się z dna oceanu, a wywołane tym fale rozejdą się z niespodziewaną siłą.

Również i przez Londyn przejdą fale, ale miasto to nie zosta­nie starte z powierzchni ziemi. Od Pacyfiku do Atlantyku, od śniegów Alaski aż do pustyni Południa, zaczną zapadać się lądy i obsuwać góry. Nastąpi głód, mordercze walki i śmierć. Gdy świat zacznie leczyć swe rany, w Ameryce długo jesz­cze trwać będzie chaos. Amerykanie zrozumieją nareszcie, że dolar nie jest celem życia. Zapragną chleba i braterstwa. Wzywać będą Miłosierdzia Bożego, którego sami nie mieli dla innych”.

Dane o Polsce po wybuchu trzeciej wojny światowej 

„W Polsce częściowemu zniszczeniu ulegną miasta przy­brzeżne, ale żadne polskie miasto nie zostanie zniszczone przez broń jądrową. Będą natomiast zagrożone bombardowaniem, podobnie jak całe niemal Zagłębie. Ludność stamtąd będzie ewakuowana. Nie powinna wracać aż po kataklizmie.

Poznań nie będzie zniszczony. W czasie wojny bomby i pociski za­grożą Szczecinowi, portom i Śląskowi. Miast na Ziemiach Zachodnich Niemcy nie będą niszczyć, licząc na ich zagarnię­cie. Atakowane będą tylko porty, obiekty strategiczne i prze­mysłowe. Dużych zniszczeń nie będzie, bo polska obrona do tego nie dopuści.

Po kilku dniach walk działania wojenne przeniosą się w głąb Niemiec, daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z niesamowitą pasją i wściekłością, bo prawo nie­nawiści zawsze powraca ku temu, kto je stosował. Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa.

Polska tym razem zostanie oszczędzona i będzie jedynym państwem, które ze światowego kataklizmu wyjdzie jako państwo potężniejsze, silniejsze i wspanialsze. Od niej zależeć będzie przyszłość Europy. W niej rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który stworzy, przez nowe prawa, zgodne z prawem Bożym. Polska w swoich granicach będzie realizo­wać prawo Boże, gdyż dość zaznała krzywd, niesprawiedli­wości, zbrodni i bezprawia. Zbuduje nowy dom braterstwa wszystkich narodów świata, a dla swoich dzieci będzie matką. Nikogo nie odrzuci, nie potępi, lecz przygarnie. Będzie jed­ną Ojczyzną dla wszystkich tych, którzy ją kochają, znają jej tradycję, historię i kulturę. Jako prawdziwa matka zwracam się do wszystkich Polaków, aby ich ostrzec i przygotować na nadchodzące wypadki.

Polacy, jeżeli możecie, wracajcie do ojczyzny. Uchroni was opieka Matki Boskiej, Królowej Polski. Ale tam, gdzie za­mieszkujecie, też nie załamujcie się. Nieście pomoc, nadzieję, otuchę i ratunek. Bądźcie braćmi tych wszystkich, wśród których przebywacie. Mówcie o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym, które jeszcze raz ocali Ziemię, a ocalałej da błogosła­wieństwo i pomoc. Wskaże drogę odrodzenia, którą pójdzie naród polski.

On po raz pierwszy odczyta i zrealizuje praw­dziwe cele ludzkości. Jeżeli chcecie pomóc, wracajcie. Czeka na was praca radosna, twórcza i szczęśliwa. Ale kto liczy na karierę i na wzbogacenie się na innych, niech nie wraca. Kraj Królowej Polski ma być czysty. Polska nie będzie krajem słabym, bezsilnym i biednym, ale w pierwszych dniach jej odrodzenia potrzebna będzie ludno­ści pomoc. Pomoc powinna być szybka i ofiarna. Później już nie będzie potrzebna. Kto wróci natychmiast, kiedy bramy Polski otwo­rzą się, uzyska pełne prawa i weźmie udział w budowaniu najpiękniejszego ustroju ludzkiego pod berłem Bożym”.

WEZWANIE

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS.

 

MOI DRODZY

WZYWAM WAS DZISIAJ DO TEGO ABYŚCIE TRWALI W CZYSTOŚCI

KORZYSTALI Z SAKRAMENTU SPOWIEDZI

I PRZYJMOWALI DO SWEGO SERCA PANA JEZUSA W EUCHARYSTII

A W OBLICZU DZISIEJSZEJ WOJNY KTÓRA SIE JUŻ ZACZĘŁA,

ZACHOWAJCIE WIARĘ I MORALNOŚĆ KATOLICKĄ WE WŁASNYM ŻYCIU A ZWŁASZCZA MAŁŻEŃSKIM

 

NASTĘPNE WPISY BEDĄ ZAWIERAŁY WYJAŚNIENIE MOJEGO WEZWANIA

 

Z BOGIEM

WIADOMOŚCI MEDIALNE – DEMASKUJEMY ZŁEGO

Rok 2017.


Patrząc w telewizor jesteśmy skazani na podświadome pranie mózgu przez media. Coś co 30 – 40 lat temu uznane by zostało za niewłaściwe dzisiaj spowszedniało i nie zwracamy na to większej uwagi. Na tej stronie pragnę przedstawić ukryty moim zdaniem zły przekaz.

 

Powstała nowa sieć komórkowa ( A2MOBILE ) – CZY COŚ WAS W TEJ REKLAMIE NIEPOKOI?

Rozmowa dwóch „Panów” – jeśli można tak ich nazwać

Pierwszy „Pan” stojący ubrany w damskie ciuchy z fryzurą też przypominającą chłopczycę z wąsami. Na ręku bransoletka w splocie szambala. Wzrok rozmyty – oczy półotwarte – ruchy dłoni i ciała dziewczęce – zdeklarowany homo.

Drugi „Pan” siedzący – ukryty homo pod płaszczykiem skromności i wstydliwości co sugerują ulizane włosy i dziwaczny wąsik.

Poza tym wypowiadany tekst w reklamie jest dwuznaczny tak samo jak otwarte usta z językiem na plakacie – daje to wiele do myślenia.

Pod płaszczykiem powstania nowej sieci komórkowej przeciska się reklama LGBT – cel jest prosty oswoić katolików, znieczulić – bo być homo to coś normalnego – normalniejszego niż rodzina.

Czy ja się czepiam – oczywiście że tak.

Oceńcie sami – zobaczcie również inne reklamy tej sieci.


Rok 2016.


 

Reklama ANTYRADIA – co tu widzimy – gest rogów? – przypadek?

W tłumaczeniach gestów przedstawiany jest ten znak – w szczególności w środowisku rokowym jako: dobrą zabawę, wolność, piwo i silne uczucie identyfikacji z rówieśnikami lub symbol wyznawców satanizmu – rogi.

Czyż dobra zabawa, niezahamowana wolność, alkohol i silne uczucia – nie tylko do rówieśników ale do wszystkich ludzi – pytanie jeszcze jakie uczucia – nie jest czasem nawiązaniem do zła???

Czy Jerzy Owsiak pokazujący gest rogów na plakacie, scenie itd. identyfikuje się z potrzebującymi, chorymi czy identyfikuje się ze złem dobrej zabawy na kolejnych przystankach. Oceńcie sami.

 

Jerzy Owsiak – naga prawda! (wybór artykułów)

Unikajmy wszystkiego co ma chociażby pozór zła.

Mieszkańcy Rzeszowa o kampanii Antyradia: propaguje satanizm i obraża uczucia religijne


 

Rytuał w tunelu św. Gotarda

 


OKULTYZM I ZABOBON W ZUS – czyli proste oswajanie szatana.

Trzymajmy się z daleka od wszystkiego co ma chociaż pozór zła.

 


KOLEJNA ODSŁONA FAJNYCH MONET KOLEKCJONERSKICH – NIESTETY TRAKTOWANYCH JAKO AMULETY SZCZĘŚCIA – TO TYPOWE DLA TVN WCISKAĆ LUDZIOM ZABOBON

I tu cała plejada naszych rodzimych gwiazd i gwiazdeczek – niektórzy z nich to katolicy – niestety tylko z nazwy

Cytat ze strony TVN

Lewandowski, Gortat, Małysz, Sonik!

Ruszyła trzecia odsłona akcji „Szczęśliwe dukaty”. W tym roku swoje autorskie monety zaprojektowali czterej wybitni polscy sportowcy: Robert Lewandowski, Adam Małysz, Marcin Gortat i Rafał Sonik. Od 10 czerwca można je kupić w dużych sieciach handlowych i sklepach. Warto! Jak sama nazwa mówi, przynoszą szczęście, a ponadto pomagają pomagać.

Tym razem idea i realizacja „Szczęśliwych dukatów” to dzieło Mennicy Polskiej i trzech fundacji: Fundacji TVN „nie jesteś sam”, Fundacji UNICEF oraz fundacji koszykarza Marcina Gortata MG13. Dochód ze sprzedaży tych wyjątkowych monet zostanie więc podzielony na trzech beneficjentów. Nasza Fundacja zebrane środki przekaże na rehabilitację dzieci. Kupujmy „Szczęśliwe dukaty” i pomagajmy!

Więcej informacji na stronie:

https://www.szczesliwydukat.pl/

Jedna ze wcześniejszych reklam:


POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane cz.7

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS.

 

Nawiązując do postawy katolika z części 6 kieruję do Was kolejne pytania nad, którymi powinniście jako katolicy się zastanowić.

Szacunek do miejsc świętych.

Czy będąc w kościele przyklękam przechodząc przed Najświętszym Sakramentem (nie mówiąc o znaku krzyża)?

Czy spóźniam się do kościoła na mszę?

Czy wchodząc do kościoła przyklękam, czynię znak krzyża z wodą święconą?

Czy widząc księdza, szafarza niosącego Pana Jezusa na piersi dla chorych przyklękam na drodze i oddaję pokłon Panu?

Czy ubieram się odpowiednio nie tylko na mszę ale również na samo wejście do kościoła przed obliczę Pana?

 

Być może zadaję Wam moi drodzy dziwne pytania do przemyślenia, pytania niedzisiejsze w dobie nowoczesności.

Kiedyś podczas mszy panowie siadali po jednej stronie kościoła a panie po drugiej. Miało to bardzo głęboki sens.

Otóż w czym widzę problem. Problem ubioru – na przykład do kościoła przyszła nonszalancko ubrana kobieta w krótkiej sukience, odsłonięte kolana i uda, sukienka półprzeźroczysta że widać zarys majtek innego koloru, odsłonięte ramiona, odsłonięty dekolt, bluzeczka zwiewna, widać pod spodem również stanik bo 30 stopni ciepła jest przecież.

Siada taka kobieta prze de mną i już mam skupienie się na mszy, i modlitwie z głowy. Moje myśli usilnie jako zdrowego mężczyzny krążą wokół wdzięków danej kobiety. To samo dotyczy się ubioru mężczyzn. Koszulka zamiast koszuli, krótkie spodenki, sandałki jak na plażę. Siada przed kobietą. Czy zdrowa kobieta nie obejrzy sobie muskularnych kształtów mężczyzny?

Nie wolno nam katolikom być przyczyną zgorszenia dla innych a tym bardziej stając przed swoim Panem ubrany jak na plażę, nonszalancko.

Katolik musi mieć szacunek do świętości. Msza nie jest rewią mody, na mszę nie idziemy szukać męża, żony – ten kult ciała dzisiaj promowany w mediach nie jest żadną wartością.

Często można zauważyć ludzi zwiedzających piękne świątynie katolickie, często katolików z innych krajów, którzy zachowują się jak przysłowiowe bydło bez szacunku dla Pana Jezusa, wchodzą jak do baru, rozmawiają, nie przyklękają, źle ubrani.

Niektórzy powiedzą, że przesadzam bo przecież zabytek zwiedzają – nie zwalnia to jednak do odpowiedniego zachowania.

Spróbuj wejść do meczetu nie ściągając butów albo spróbuj podejść do Ściany Płaczu w nieodpowiednim lub bez nakrycia głowy.

Dlaczego najbardziej narażonymi na ogłupianie przez dzisiejszy świat są katolicy? Bo szatan ich najbardziej nienawidzi i najbardziej ich kusi. To katolików pouczają dzisiejsze media.

Najbardziej narażeni na takie ataki są księża, zakonnicy i zakonnice niejednokrotnie jak wcześniej wspominałem luzacko podchodzący do swojego zachowania, ubioru, posługi.

Moi drodzy – zastanówcie się zatem jak wy postępujecie, czy wasza postawa jako katolika jest właściwa. Katolika praktykującego a nie takiego rozmytego, zindoktrynowanego z wirtualnego świata gier i mediów.

Czy podczas gali rozdania Oskarów ktoś zobaczy źle ubrane osoby, jak z plaży?

No właśnie. Dlaczego zatem my nie potrafimy tak czynić dla swojego jakże najważniejszego KRÓLA – JEZUSA CHRYSTUSA?

Myślę, że dlatego iż nie zawsze mamy wiarę, że Pan Jezus jest w Tabernakulum – bo nasze gałki oczne go nie widzą, bo nasza wiara jest płytka z przyzwyczajenia i tak dalej.

 

Jest nad czym się zastanowić – PRAWDA

POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane cz.6

NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT – UKRYTY

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS

Czy w dzisiejszych czasach dbamy o naszą wiarę?
Czy zwracamy uwagę na szczegóły naszej wiary?
Czy jako katolicy jesteśmy wyczuleni na zdało by się powiedzieć drobne niuanse?
W dzisiejszym hałaśliwym świecie, przytłoczeni ilością informacji, zindoktrynowani medialnie i politycznie potrafimy wyłapywać i komentować różne sytuacje, oceniać postawy i zachowania. Ale czy pośród tego hałasu pamiętamy o Bogu? czy potrafimy rozmawiać z Nim i o Nim? Czy w ogóle zauważamy Go w naszym życiu i nie wstydzimy się Go.
Drobny gest, myśl, modlitwa – przechodząc obok kościoła nawet zamkniętego – czy mamy świadomość, że w środku jest Pan ukryty w Tabernakulum – czy w myśli powiemy „Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus”?
Czy przechodząc obok cmentarza, przydrożnego krzyża lub figurki powiemy „Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus”?
Czy wchodząc do obcego domu powiemy „Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus”?
Czy wstydzimy się czynić znak krzyża?
Dbajmy o naszą wiarę.
Uczmy nasze dzieci.
W tym co drobne proste a jakże WIELKIE i umacniające.
Wiele razy widziałem jak pochwalenie Boga wyzwala w ludziach inną postawę i wnosi pokój do ich serc,a nawet nawrócenie.
Chociaż niektórzy mówią – to staroświeckie, niedzisiejsze itd. to jednak Pan Bóg w tym momencie przemienia ich serca siejąc drobne ziarna pokoju.
NIE BÓJMY SIĘ CHWALIĆ BOGA , NIE BÓJMY SIE BŁOGOSŁAWIĆ

 

OJCIEC ZAKŁAMANIA – CZ.1 – TATUAŻE I KOLCZYKI

  • „Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, ten również będzie pić wino zapalczywości Boga, przygotowane, bez rozcieńczania, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia” (Ap 14,9-11)

  • „Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!” (Kpł 19,28)

Co kusi ludzi do tatuowania się, nacinania skóry i przebijania uszu (lub innych części ciała)?

Tatuaż lub wypalenie, nacięcie skóry to znak przynależności do jakiegoś „pana” który ma nad tobą władzę – tak jest do dziś w dzikich plemionach na wszystkich kontynentach. Przebijanie uszu w tychże plemionach jest oznaką utraty dziewictwa, za mąż pójścia – po co zatem przekłuwamy uszy małym dziewczynkom? Szatan wprowadził ten zwyczaj pod pozorem piękna, mody. Kolorowe tatuaże, kolczyki, błyskotki. Ukrył jednak to czym naprawdę są. Czy człowiek powinien iść za modą, trendem? Czyż człowiek nie ma swojego rozumu aby dowiedzieć się co to wszystko znaczy a tym bardziej katolik? Ktoś może mi zarzucić, że przesadzam – czy aby na pewno. Przecież to nic takiego, że mała dziewczynka ma przebite uszy i ozdobny kolczyk – to nic złego przecież – czepiam się. A jednak nie. Biblia mówi o tym wyraźnie – przekłucie uszu, nosa tylko dla kobiet idących za mąż nie dla małych dziewczynek.

  • „A gdym ją zapytał: Czyją jesteś córką, odpowiedziała: Jestem córką Betuela, syna Nachora, którego urodziła Milka. Włożyłem więc kolczyk w jej nozdrza i bransolety na jej ręce. 48 A potem padłem na kolana i oddałem pokłon Panu; i dziękowałem Panu, Bogu pana mego Abrahama, że poprowadził mnie drogą właściwą, abym wziął bratanicę pana mego za żonę dla jego syna.” (Rdz 24,47-48)

Mówiąc krótko:

  • Nie powinniśmy przekłuwać uszu (lub innych części ciała w ogóle) małym dziewczynkom przynajmniej aż do za mąż pójścia czego wyrazem jest również obrączka – dlaczego matki decydują za swoje dziecko o przekłuciu uszu?

  • Nie powinniśmy się tatuować gdyż jest to oddanie swojej wolności złu i w widoczny sposób pokazanie, że jesteśmy zniewoleni. (niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności).

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że wszystkie te elementy to zagrożenia duchowe, które umożliwiają złemu duchowi wchodzić w nasze życie z „buciorami” i oddalać nas od Boga. Nawet po przez taki niewinny mały tatuażyk szatan dostaje szparkę do wejścia.

PAMIĘTAJMY – CIAŁO NASZE JEST ŚWIĄTYNIĄ DUCHA ŚWIĘTEGO I JEST PIĘKNE BEZ UPIĘKSZANIA BO STWORZONE NA PODOBIEŃSTWO BOŻE.

Ks. Edmund Szaniawski

Wyjaśnienie o tatuażach i kolczykach – wykład

Ważne spostrzeżenie odnośnie używania Facebooka – brat Jan Hruszowiec OFM Conv

Uważaj kogo masz w „znajomych” w sieci – brat Jan Hruszowiec OFM Conv ostrzega przed profilami na fb i przed stronami o charakterze demonicznym (liczne fuzje demonów i szkody duchowe)

Na swoim profilu na fb (https://www.facebook.com/jan.hruszowiec) brat Jan pisze:

Ważne spostrzeżenie odnośnie używania Facebooka
Może dla wielu z Was to, co napiszę w tej chwili, będzie trudne do uwierzenia. 
Zapewniam Was, że to nie „matrix”, ale fakty i gwarantuję Wam, że poniższe zdania są oparte na bardzo konkretnych przykładach wielu osób. W poniższym jednak opracowaniu, z szacunku dla każdego człowieka (jako chrześcijanin), nie pojawi się ani jedno nazwisko, ani jedna nazwa profilu – jako przykład.
W razie wątpliwości każdy z Was, może skontaktować się z jakimkolwiek kapłanem egzorcystą, który potwierdzi Wam to, o czym piszę poniżej. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawę z realnego zagrożenia, jakim są pojawiające się coraz częściej profile na FB o charakterze demonicznym.
Ale, uwaga! Nie tylko takie profile stanowią zagrożenie duchowe, ale również profile na FB, którymi posługują się często osoby zniewolone, osoby opętane, korzystające również już z posługi u egzorcysty. Najczęściej jest tak, że kapłan egzorcysta niemal „błaga”, „nakazuje” osobie korzystającej z posługi egzorcysty, aby takie osoby likwidowały profile na portalach społecznościowych, nie udzielały się na nich, aż do pełnego wyzwolenia się z pod wpływu demonów. W czym problem? Gdzie tkwi zagrożenie? W prostym stwierdzeniu: demony (poza wolą danej osoby) w sposób perfidny (jak jest w istocie Złego) wykorzystują profile takich ludzi do robienia duchowej krzywdy innym i samym właścicielom danych profilów. Demony przez taki portal jak FB mają ogromną możliwość nawiązywania, łączenia się i wzmacniania się z innymi zniewolonymi osobami. Bo jeśli jest możliwa modlitwa na odległość, z osobą, z którą teraz rozmawiasz i to przynosi skutek, owoc, to myślisz, że takiej samej mocy nie posiadają duchy złe? Może powiesz teraz: jeszcze zrozumiem, że może to zaszkodzić osobom, które nie są w stanie zniewolenia, czy opętania, ale w czym obecność na FB osoby już zniewolonej, opętanej, może zaszkodzić, takiej osobie skoro i tak już jest opętana, co takiej osobie może jeszcze zaszkodzić? Odpowiadam: tym, że często takie osoby, a tym bardziej chodzące już na egzorcyzmy, uwalniające się z poszczególnych demonów, taką obecnością na FB, często cofają się jeszcze duchowo, niż wcześniej. Demony poprzez takie osoby w sposób im znany (świat duchów złych) błyskawicznie znajdują na takim portalu społecznościowym podobne im duchowo profile i następuje wzajemne przenikanie się demonów, łączenie się (fuzja), nowe pakty, cyrografy, a właściciele takich profili popadają jeszcze w większe zniewolenie. I nieraz po długich wizytach u egzorcysty, stan takiego człowieka, po takiej sytuacji na FB, cofa się, a nawet gorzej. Profile takich ludzi są tak mocno nasiąknięte obecnością demonów, że każdy przypadkowy, bądź nieprzypadkowy gość odwiedzający taki profil mocno naraża swój stan duchowy.

Nie istnieje coś takiego jak obojętne czytanie czy neutralne słowa, a więc przebywając na, na takich profilach, narażasz siebie na szkodę duchową. Potwierdzi Wam to każdy kapłan egzorcysta.
A jeśli jeszcze, żyjesz w grzechu śmiertelnym, tym bardziej narażasz się na negatywne skutki kontaktu z takim światem. Owszem Bóg chroni nas od wielu pułapek, również przez stan łaski uświęcającej itd., ale nie po to Bóg nam daje wiedzę na ten temat, by teraz kusić Boga i siebie, pakując się na takie strony i w takie sytuacje. Ochrona Boga to jedna strona, a nasza postawa to druga strona.
Osobom zniewolonym i opętanym trzeba pomagać, trzeba się za nich modlić, wiele się modlić, ale nie pomożemy im w ten sposób, że będziemy tolerować i popierać np. przez wspólne powiększanie grona znajomych na takich profilach itp.; powodując zainteresowanie takim profilem, zainfekowanym złymi duchami.

Często demony poprzez takie osoby (posiadające takie profile), bez wiedzy właściciela (takie osoby najczęściej mówią na następny dzień, że nie pamiętają, żeby czynili jakiś wpis u Was, są zdziwienie, że dokonały wpisu) dokonują wpisów,
UMIESZCZAJĄ komentarze na innych profilach, tylko po to, by inni z ciekawości weszli potem na ich profil – bo zawsze jest wtedy szansa, że to zło będące na takich profilach dotknie taką osobę, osłabi duchowo itd..

Co robić? Odwagi!
Podnieść z nadzieją głowę do góry, gdyż naszym Panem jest Jezus, a następnie uważać: na jakie profile się wchodzi, kontrolować kto nam zostawia i jakie ślady po sobie, w jakim celu ktoś to robi? (aby zwabić innych do siebie, aby zasiać zamęt?), zobaczyć na jakie profile nasze dzieci wchodzą, jakich mają znajomych – po prostu WIĘCEJ ROZTROPNOŚCI.

I co ważne: nie bądź jak zaprogramowany automat, który każdego nowego znajomego, który zapuka do Ciebie, w mgnieniu oka klika  i „potwierdza”. Zobacz jego stronę, zobacz co reprezentuje, jakie ma wartości na swoim profilu, rzuć okiem jakie ma zdjęcia itd. – bądź ostrożny! Nie wpuszczaj na swój profil „konia trojańskiego”, który niesie w sobie spustoszenie duchowe dla Ciebie. Pomagajmy ludziom, pomagajmy tym, co się zagubili, ale to nie zwalnia nas od czujności nas samych i od radykalnych kroków, które pomogą nam w trwaniu w dobrym sobie i innym.

Warto moi drodzy, każdego dnia, przed pierwszy uruchomieniem komputera, przed wejściem do netu, pomodlić się, powierzyć Jezusowi, to, co będziemy pisać i z kim będziemy pisać, to na jakie będziemy wchodzić strony – zanurz na samym początku to wszystko we Krwi Jezusa i poproś Jezusa, by Jego Krew ochraniała od wszelkich pułapek w przestrzeniach Internetu!

Jezus Krew

PS. Na koniec małe dopowiedzenie do obrazka i samego faktu istnienia FACEBOOKU: nie występuję przeciwko pomysłodawcom facebooka, ale zwracam uwagę, że każdy wynalazek ludzki może też służyć złym rzeczom; człowiek decyduje i niestety narzędzia do komunikacji służyć mogą też do niszczenia wartości ludzkich, chrześcijańskich zabijania życia duchowego.

„I co ważne: nie bądź jak zaprogramowany automat, który każdego nowego znajomego, który zapuka do Ciebie, w mgnieniu oka klika  i „potwierdza”. Zobacz jego stronę, zobacz co reprezentuje, jakie ma wartości na swoim profilu, rzuć okiem jakie ma zdjęcia itd. – bądź ostrożny! Nie wpuszczaj na swój profil „konia trojańskiego”, który niesie w sobie spustoszenie duchowe dla Ciebie”

POSTAWA KATOLIKA – KSIĄDZ A KOBIETA

Jak obiecałem – wstawiam kilka wypowiedzi na temat miłości księdza i kobiety.

Może kwestia „koloratki i granicy” trochę się rozjaśni.

Jak mówiłem wcześniej za takich księży i kobiety trzeba się gorąco modlić. Niektórzy jednak stawiają sobie sami odpowiedź – ksiądz może to i ja mogę, ksiądz też jest mężczyzną, po co ten celibat – w ten sposób niektórzy zamiast modlić się za te osoby odchodzą z kościoła lub czynią podobnie czyli cudzołożą. Nie neguję tutaj takiej ludzkiej potrzeby bliskości z kobietą. Takie zachowania nie muszą pochodzić od szatana ale uwarunkowane są naszą naturą i wolną wolą. Jednak jeśli myśli o danej kobiecie schodzą w stan „np. refleksji nad fizycznością” i ksiądz się temu poddaje to musi wiedzieć, że jest to pokusa szatańska. Tutaj sami możecie ocenić postawy i postawić granicę. Zachęcam do przeczytania np. o życiu św. Franciszka. Nic więcej nie mogę wam dodać – po prostu sumienie moje odzywa się tak jak przykładowe poniższe wypowiedzi. Resztę sami musicie ocenić rozeznajac pokusy, ktore czekają na człowieka.

 

 

 

POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane cz.5 – wyjaśnienie

Do postawy kapłana z poprzedniego wpisu chciałbym dodać, że nie stwierdzam iż ten, ksiądz którego widziałem zrobił coś złego. Jednak u wielu wiernych takie postępowanie księdza może powodować niesmak a ksiądz z racji swojej posługi kapłańskiej powinien dbać o to by nie stać się przyczynkiem złych domysłów poprzez swoje luzackie podejście i zachowywanie się jak zwykły chłopak do „wzięcia”. Chciałem poprzednim i obecnym wpisem przestrzec księży a w szczególności młodych księży przed luzackim podejściem do młodzieży i wiernych, kumpelstwem z młodzieżą itd. ponieważ w tym temacie szatan ma upodobanie zwiedzenia księdza na złą drogę. Między nauczycielem a uczniem powinna jednak istnieć przestrzeń nieprzekraczalna, różnica, która pozwala zachować pewną odmienność posługi i szacunku wzajemnego, tym samym dystansu do siebie. Z doświadczenia wiem, że zatarcie tej granicy, przekroczenie skutkuje postawą jaką opisałem we wcześniejszym temacie. Nie jest powiedziane, że większa zażyłość z młodzieżą jest zła. Można oczywiście w jakimś sensie kumplować się z chłopakami ale sam na sam z dziewczynami może być trudno – są pokusy. Wiec ksiądz musi kontrolować granicę i nauczyć tej kontroli młodzież. Owszem – przyjaźń, kumpelstwo ok – ale wkładam przynajmniej koloratkę, która powoduje jednak, że widać zauważalny znak granicy.

Nie trzeba opierać się na moich słowach. Trzeba trochę posłuchać wykładów i poczytać na ten temat.

 

Przykład.

https://www.fronda.pl/a/byly-rzecznik-sdm-bedzie-mial-dziecko-opuszcza-zakon,58203.html

 

Z powyższego przykładu jakie nauczanie może płynąć dla młodzieży i wszystkich katolików – ?

Jaką pożywkę z powyższego mają media i niewierzący – ?

Obowiązkiem każdego katolika jest zwracanie uwagi na nieprawidłowości w postępowaniu księży i nie tylko księży ale wszystkich ludzi wierzących i niewierzących. Jeśli tego nie będziemy robić, nic nie powiemy to „kamienie wzniosą swój krzyk”.

 

POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane cz.5

JESTEM TROCHĘ ZNIESMACZONY

Zapytacie czym? Postawą jednego księdza.

Otóż pewien bardzo młody ksiądz tuż po mszy świętej będąc w krótkich spodenkach, sandałach i koszulce (bez koloratki) wskoczył na parkingu przykościelnym do samochodu rozmarzonych młodych dziewczyn i odjechał. Rzecz działa się przy wiernych wychodzących ze mszy świętej. Co wierni pomyśleli? Jaką myśl „zły” zaszczepił w ich umysłach?

Oczywiście ja o niczym nie pomyślałem – może na urodziny go podwoziły, jakiś „wypad” na wycieczkę lub na adorację do jakiegoś sanktuarium albo była to rodzina (kuzynki, siostry rodzone) – może być wszystko ale w pierwszej kolejności – jedno do głowy przychodzi –  świństwo o którym ten ksiądz zapomniał, że swoim postępowaniem może gorszyć ludzi popychając ich do grzechu myśli nieczystych. Z takiego postępowania księdza niejedno dziecko w parafii wyszło i porzucenie kapłaństwa o zgorszeniu wiernych nie wspominając.

Biada również tej dziewczynie, która swoim zachowaniem, ubiorem odciąga księdza od kapłaństwa – rozkochując się w nim a on w niej – grzech śmiertelny na siebie i jego ściąga.

Ksiądz zajmujący się młodzieżą chociaż młody powinien zachowywać się godnie w stosunku do swojej pozycji bo „kapłan – ksiądz” to nie zawód i powinien w każdej sytuacji mieć założony odpowiedni strój a tym bardziej KOLORATKĘ!!!!!!

Niektórzy powiedzą, że się czepiam – nie, wiem swoje i znam osobiście księży, którym takie znajomości z dziewczętami na luzie wyszły bokiem!!!!

Czy sam to wymyśliłem – nie, tak mi powiedziało sumienie zresztą mówi o tym między innymi bł. Katarzyna Emmerich lub sama Maryja w objawieniach z Itapirangi cytuję: „Bóg jest smutny, bo wielu kapłanów żyje w ciemności. Nikt nie modli się za nich, a zatem nie są oni wierni Bogu. (…) Bóg będzie rozliczał wszystkie swoje sługi za to, że nie byli światłem dla swojego ludu.”

Jakież światło w myślach przyświeca zatem wiernym i nie tylko, widząc takie zachowanie księdza???

 

POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane cz.4

Jest dzień 19.06.2016r.

Msza Święta. Pod koniec wystawienie Najświętszego Sakramentu. Ksiądz mszy nie skończył a niektóre osoby pośpiesznie wychodzą? Dlaczego? Przecież to msza niedzielna a wystawienie NS jest integralną częścią mszy wiec dlaczego wierzący katolik odwraca się plecami do Pana Jezusa i wychodzi z kościoła bez błogosławieństwa, którym jest właśnie wystawienie NS. Ja przyjmuję zasadę taką: – kiedy ksiądz mszy nie skończy przez błogosławieństwo lub wystawienie NS i nie wejdzie do zakrystii ja również nie wychodzę. Tak powinien robić KATOLIK WIERZĄCY I PRAKTYKUJĄCY.

 

SAKRAMENTALIA – MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

Polecam Wam moi drodzy medalik św. Benedykta.

Jest to szczególny, rozpoznawalny symbol benedyktynów. Symbol przekazujący pokój, jak niektórzy mawiają „egzorcyzm do noszenia na szyi”.  Uważa się, że medalik ma właściwości cudowne, chroni właściciela przed złymi mocami. Czy można zatem uważać go za chrześcijański amulet? Nic z tych rzeczy. Osoba nosząca medalik prosi o wstawiennictwo św. Benedykta, wierzy w moc Krzyża i, co ważne, zostaje objęta modlitwą zakonu benedyktynów.

Medalik łączy w sobie kult krzyża Zbawiciela, i św. Benedykta. Krzyż, który jest znakiem miłości, zwycięża śmierć i grzech – dokładnie to, co na co dzień nas niszczy. Krzyż pokazuje prawdziwe oblicze świata po Zmartwychwstaniu, to, co nas rani i boli, może w ostatecznym rozrachunku prowadzić do Pana Boga, do pogłębienia więzi z Nim.

Warto powiedzieć kilka słów o wyglądzie Medalika św. Benedykta. Z jednej strony przedstawia Benedykta, trzymającego w prawej ręce krzyż, a w lewej księgę („Regułę”). Wokół postaci świętego widnieje prośba o jego wstawiennictwo w chwili śmierci  –  „Eius in obitu nostro praesentia muni amur” (Niech jego obecność broni nas w chwili śmierci). Wspólny dla wszystkich ludzi lęk przed śmiercią przywołuje na myśl ostatnie chwile życia św. Benedykta, który odszedł do Pana dokładnie tak, jak żył – drogą pokoju, w czasie modlitwy.  Przy postaci świętego widnieje napis „Crux Sancti patris Benedicti” (Krzyż świętego ojca Benedykta).

Po prawej ręce św. Benedykta można spostrzec pęknięty kielich, z którego wypełza wąż. Po lewej ręce stoi kruk – oba te symbole nawiązują do wydarzeń z życia św. Benedykta, opisanym w II księdze „Dialogów” św. Grzegorza Wielkiego.

Spójrzmy teraz na drugą stronę medalika. Pośrodku znajduje się znak krzyża. Ponad nim widnieje najważniejszy przekaz i dewiza zakonu św. Benedykta – słowo „Pax”, czyli pokój. W czterech częściach wyznaczonych ramionami krzyża przeczytać można litery: CSPB („Crux sancti patris Benedicti” – Krzyż św. Ojca Benedykta).

Na krzyżu, pionowo znajdują się litery CSSML („Crux Sancta Sit Mihi Lux”, co oznacza „Krzyż święty niech będzie mi światłem”).  Na poziomej belce również odczytać można litery NDSMD, czyli „Ne drago sit mihi dux”, co oznacza „Diabeł niech nie będzie mi przewodnikiem”.  Na obrzeżu medalika znajduje się napis: VRSNSMV – SMQLIVB: „Vade retro satana, numquam suave mihi vana – sunt mala quae libas ipse venena bibas”, co znaczy „Idź precz szatanie, nie Kuś mnie do próżności, złe jest to, co podsuwasz, sam pij swoją truciznę”.

Jak widać, medalik św. Benedykta to nie tyle talizman, co bardzo skondensowana forma benedyktyńskiej tradycji i duchowości. Zawiera wszystkie najważniejsze elementy, na których opiera się sposób życia spadkobierców św. Benedykta. Wszystkie myśli wypisane po obu stronach medalika, myśli stanowią kwintesencję „Reguły”. Nam medalik przypomina, jak żyć, jak patrzeć na krzyż, cierpienie, trudności, codzienne pokusy. To nie tyle wizerunek świętego, ile drogowskaz na co dzień, który prowadzi drogą pokoju przez codzienne zawirowania.

Z pewnością warto identyfikować się z takim symbolem, dzięki niemu pokazywać przyświecające nam ideały i zasady. Wystarczy przyłączyć się do naszej akcji.

Jak to zrobić? Wystarczy wejść na stronę https://www.picbadges.com/medalik-sw-benedykta/2377398 i po prostu dołączyć do grona ludzi, dla których św. Benedykt jest patronem, wspomożycielem i wzorem do naśladowania na co dzień.

 

Szymon Hiżycki OSB

Medalik świętego Benedykta (książka)

Nie wiemy gdzie zostały wybite pierwsze medaliki. Zachował się rysunek z 1415 r. wykonany w klasztorze w Metten (Austria), przedstawiający opata (św. Benedykta?), który zwieńczonym krzyżem pastorałem w ręku broni się przed niewidocznym przeciwnikiem. Na pastorale wypisane są te same słowa, które dziś są umieszczane na rewersie medalika. W dłoni tajemniczy opat trzyma zwój z resztą słów umieszczonych na medaliku. Na ścianach tego klasztoru namalowano również same krzyże ze słowami skierowanymi przeciw szatanowi.

Pierwsza znana nam ulotka dotycząca medalika została wydana w Innsbrucku (1664 r.). Na awersie umieszczono dwa koncentryczne koła, a w nich monogram IHS (oznaczający Jezusa Chrystusa). Wokół wybito pierwsze litery słów również i dziś znajdujących się na awersie. Rewers medalika niemalże pokrywa się z wersją dzisiejszą. Warto zauważyć brak wizerunku św. Benedykta. Postać Świętego widnieje na samej ulotce – opat z Monte Cassino dzierży krzyż i wykonuje gest błogosławieństwa. Medalik stał się bardzo popularny w wieku XVII. Święty Wincenty a Paulo, założyciel sióstr miłosierdzia, polecił, by zakonnice nosiły go przy swoich różańcach. Niestety medal wykorzystywano także do zabobonnych praktyk. Umieszczano go w stajniach, by odwrócić uroki, zakopywano pod progami domów dla zapewnienia pomyślności mieszkańcom. Dopiero opat Legnickiego Pola, o. Benno Loebl, podjął starania o zatwierdzenie medalika przez papieża. Wysiłki śląskiego opata zostały uwieńczone powodzeniem w 1742 r. Wtedy też papież Benedykt XIV polecił, by na medaliku umieszczono wizerunek św. Benedykta. Świętego przedstawiano w kukulli, z krzyżem w ręku, błogosławiącego lub trzymającego wskazujący palec na wargach. Medal często miał kształt elipsy lub siedmiokąta. Na dzwonie z Brzeźnicy koło Sieciechowa, noszącym imię “Benedykt”, odlanym w 1723 r.,  ludwisarz umieścił płaskorzeźbę medalu. W XVIII w. nad kaplicami św. Benedykta i św. Scholastyki w kościele opactwa tynieckiego została umieszczona drewniana podobizna medalu. Analogiczny wizerunek znajduje się nad wejściem do kościoła w Legnickim Polu. Przez całe wieki wkładano medaliki do grobów. Wiąże się to z czcią, jaką otaczano św. Benedykta, modląc się do niego jako do patrona dobrej śmierci.

Medalik św. Benedykta aluminiowy

POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane cz.3

Jeszcze w dniu wczorajszym na potwierdzenie „POSTAWY KATOLIKA” z cz.2 otrzymałem objaśnienie dla was w postaci słowa stąd jestem przekonany, że temat jest właściwy.

Otworzyłem książkę o TAJEMNICACH CZASÓW OSTATECZNYCH – Bł. Anna Katarzyna Emmerich na 70 stronie którą miałem już dawno przeczytane ale nie uzmysłowione.

 

„Ach, dusze czyśćcowe muszą tak wiele cierpieć z powodu swego niedbalstwa, marnej pobożności, braku gorliwości o sprawy Boże i zbawienie bliźnich. Jak inaczej można im pomóc, jeśli nie przez zadośćczyniącą miłość, z jaką ofiaruje się za nie akty cnót, przez nie same w szczególny sposób zaniedbywane za życia?”

 

Niektórzy pomyślą przypadek, nie wpadaj w paranoję, nawiedzony – czyżby?

Dziwne jest to, że nie tylko mówi o tym bł. Anna Katarzyna Emmerich ale wielu innych błogosławionych i świętych.

Jedno wiem „W LEKKIM POWIEWIE PRZYCHODZISZ DO MNIE PANIE”

 

Polecam książkę do przeczytania – naprawdę świetnie się czyta i daje wiele do myślenia – Moja wersja to oprawa twarda, stron 320.

 

EMMERICH

POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane cz.2

POSTAWA POKORY.

Czym jest postawa osoby pokornej?

Katolik idąc do kościoła musi sobie uzmysłowić, że idzie na spotkanie ze swoim BOGIEM, KRÓLEM, OJCEM. Czyż w takim wypadku nie należy się szacunek BOGU, OJCU a tym bardziej KRÓLOWI?

No właśnie – w związku z tym zadam kilka pytań.

Czy wchodząc do kościoła uświęcam się żegnając wodą święconą i klękam na kolana (nie przykucam)?.

Czy przechodząc z jednej strony kościoła na drugą przynajmniej klękam (nie przykucam) i schylam głowę przed Tabernakulum?.

Czy klękam (nie przykucam) na PODNIESIENIE?.

Czy klękam (nie przykucam) na drodze procesji?.

Czy klękam wchodząc do kościoła i widząc PODNIESIENIE zamiast maszerować do ławki?.

Czy żegnam się w odpowiednich momentach?.

Czy śpiewam wraz z innymi?.

Czy ubieramy się odpowiednio do kościoła (nie na plażę lub wyzywająco – idziemy przecież na ucztę)?.

Jeśli sobie to uzmysłowimy, to zobaczymy naszą postawę pokory?.

Oczywiście są stany na które nie mamy wpływu (np. choroba) i one nas usprawiedliwiają (kobiety powinny ubierać się tak aby garderoba umożliwiała przyjęcie postawy klęczącej). Lecz jeśli nie mamy żadnej przeszkody co nam zatem przeszkadza w klękaniu?.

Jeśli nasza postawa w kościele jest byle jaka, laicka, leniwa – to jaka jest zatem nasza modlitwa?.

Czy godnie zatem idę do Komunii nie zachowując postawy pokory i nie oddając należnej czci BOGU?.

Czy spowiadać się z tego?. OCZYWIŚCIE – nienależycie oddawałem cześć BOGU przyjmując niedbale postawy pokory (klękanie, żegnanie się). – Wydaje się wam to śmieszne – bynajmniej – popatrz zatem jak modli się muzułmanin.

Jeśli byle jak podchodzisz do postawy pokory to byle jak stosujesz taką postawę również w życiu.

WYZNANIA EGZORCYSTY

Jeśli chcecie dogłębnie zaznajomić się z posługą EGZORCYSTY polecam książki ks. Gabriela Amortha – osobiście mam ich kilka pozycji – skarbnica wiedzy dla katolika.

Poniżej przedstawiam link do pobrania książki w formacie MP3 i PDF

https://mega.co.nz/#F!0pFGlTKS!kV1udPHgB8vFYtAUEjt1tg

Ks. Gabriele Amorth – Wyznania egzorcysty – (PDF)

 

 

BOŻE CIAŁO

POSTAWA KATOLIKA. – zachowania zaobserwowane

Msza i procesja.

Przeżywając Boże Ciało obserwowałem zachowanie się w tym dniu KATOLIKÓW (częste zachowanie katolików wierzących niepraktykujących). Zachowanie takie powtarza się co roku z różnym nasileniem. Patrząc na zachowanie się niektórych KATOLIKÓW a w szczególności młodzież wyzwoloną – „opadają ręce”.

Krótko zatem wyjaśnię na wstępie czym jest Boże Ciało.

Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa po raz pierwszy świętowano w Liège w 1247 roku. Jest ona ściśle związana ze średniowieczną pobożnością eucharystyczną, przejawiającą się m.in. w pragnieniu oglądania hostii, której widok dla grzeszników pozbawionych komunii był najważniejszym momentem uczestniczenia we mszy, a dla innych spełnieniem potrzeby kontaktu z Bogiem ukrytym, lecz prawdziwym, niezależnie od komunii. Z punktu widzenia ówczesnej teologii konieczne było podkreślenie Bożej obecności w wielkości i majestacie, którą przesłoniła wizja ofiary krzyżowej Chrystusa. Znaczny wpływ na powstanie uroczystości nazywanej w Polsce tradycyjnie świętem Bożego Ciała (mszał z 1970 roku posługuje się określeniem: uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) miały widzenia przełożonej klasztoru z Mont Cornillon koło Liège, Julianny de Retine, z których miała wynikać potrzeba ustanowienia specjalnego święta ku czci Eucharystii. Opiekun duchowy Julianny, późniejszy papież Urban IV ustanowił uroczystość Bożego Ciała świętem Kościoła powszechnego i w tym celu przygotował w 1264 roku specjalną bullę, która jednak z powodu nagłej śmierci papieża nie od razu została ogłoszona. Do tej sprawy wrócił po latach papież Jan XXII. W początkach XIV wieku święto zyskuje znaczną popularność w Anglii, Hiszpanii i w krajach skandynawskich. Z terenu Polski pierwsza informacja o uroczystym obchodzie Bożego Ciała pochodzi z diecezji krakowskiej (1320), którą zarządzał wówczas biskup Nanker.

Procesja została wprowadzona później niż sama uroczystość i początkowo miała charakter przede wszystkim adoracyjny — uczczenia Chrystusa pod postacią hostii. W XV wieku pojawia się dodatkowo motyw prośby o pogodę, urodzaj i odwrócenie klęsk. Z tego czasu pochodzi zwyczaj śpiewania początków Ewangelii przy czterech ołtarzach. W liturgii średniowiecznej początek Ewangelii był uroczystą formułą błogosławieństwa i wierzono powszechnie w jego skuteczność. Stąd wielka popularność procesji Bożego Ciała i liczne fundacje przeznaczone dla jej uświetnienia.

Fragment książki Józefa Smosarskiego „Świętowanie doroczne w Polsce”, Biblioteka „WIĘZI”, Warszawa 1996

Jaką postawę przyjmuje KATOLIK w BOŻE CIAŁO

  1. Idę na Mszę ale już na procesję mi się nie chce – idę do domu.
  2. Na Mszy nie będę siedział idę od razu na procesję – to się liczy zamiast Mszy.
  3. Idę tylko na mój ołtarz a potem na lody i do domu.
  4. Spotkałem znajomego to sobie na procesji pogadaliśmy.
  5. Znowu procesja – przejechać ulicą nie można!
  6. Procesja po Mszy wieczornej? A po co. Jak procesja wychodzi to ja idę do domu bo msza skończona.
  7. O zobacz procesja idzie (nie klękamy, palimy papierosy, rozmawiamy i śmiejemy się) przejść nie można chodnikiem przez taka procesję.
  8. Ale fajnie – wolne mam i siedzę sobie na działeczce.
  9. Fajnie się dziś ubiorę na procesję  (dotyczy kobiet) – jest ciepło muszę być seksi

Czy tak zachowuje się katolik???

Uważając Boże ciało jako odpoczynek na działeczce albo wypad na jakąś paradę po ulicach?

Jakim jesteś katolikiem skoro zamiast na Mszę idziesz na samą procesję?

Jakim jesteś katolikiem skoro nie klękasz przed Panem Jezusem nawet na ulicy – myślisz, że to „obciach”?

Jakim jesteś katolikiem skoro gadasz na procesji o byle czym, śmiejesz się przechodząc obok procesji, przeklinasz siedząc w samochodzie i mając „przymusowy postój”?

Jakim jesteś katolikiem skoro wychodzisz z kościoła po Mszy św. i pomijasz procesję (również procesję po Mszy wieczornej)?

Jakim jesteś katolikiem skoro nie widzisz, że w procesji idzie Twój KRÓL, KRÓL KRÓLÓW, BÓG JEDYNY, JEZUS CHRYSTUS. Dlaczego nie przeżywasz tego wydarzenia jakim jest Boże Ciało traktując to wszystko jako tradycję, zwykły wolny dzień, spacer i co tam jeszcze sobie wymyślisz.

W ogóle – co o tym myślisz KATOLIKU –  po co to wszystko??

Może powiem teraz ostro – jeśli nie wiesz po co idziesz za swoim KRÓLEM i BOGIEM w procesji, jeśli nie wiesz dlaczego KRÓLOWI  A TYM BARDZIEJ BOGU należy się szacunek, cześć i chwała, jeśli nie zdajesz sobie sprawy po co idziesz w procesji i po co idziesz na Mszę to może idź na paradę „równości” – tam to się zabawisz!!!!

Pamiętaj swoją postawą, czynami pokazujesz jakim jesteś KATOLIKIEM. Jeśli masz niegodnie przeżywać Boże Ciało procesję i Mszę św. lub powodować zgorszenie dla innych to może nie przychodź w ogóle. Ale jeśli twoje sumienie mówi idź – chociaż na połowę procesji to może Bóg chce cię przyciągnąć do siebie – zachowuj się wtedy przynajmniej godnie i nie bądź zgorszeniem dla innych ubierając się (dotyczy w większości kobiet i dziewcząt) niewłaściwie czyli (jak na plażę) powodując pożądanie wzrokowe.

PS. KATOLIKU – PROCESJA BOZEGO CIAŁA BEZ UDZIAŁU WE MSZY JEST NIEWAŻNA I ODWROTNIE MSZA BEZ UDZIAŁU W PROCESJI BOŻEGO CIAŁA RÓWNIEŻ JEST NIEWAŻNA.

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO SPOWIEDZI

W brew temu co niektórzy sądzą o spowiedzi (po co ta spowiedź, a co ksiądz jest lepszy niż ja, po co mam księdzu mówić co wyczyniałem w szczegółach, przecież mi wstyd wyznać grzechy nieczystości, powiem ogólnie, nieczystość – przecież to ludzkie odruchy, powinna być normalnie spowiedź ogólna dla wszystkich na raz) w dużej mierze nie znają swojej wiary. Przystępując do spowiedzi musimy być przygotowani przez dobry rachunek sumienia (ZAKŁADKA – RACHUNEK SUMIENIA).

Kiedy staniemy w PRAWDZIE to PRAWDA NAS WYZWOLI. A dlaczego należy spowiadać się w szczegółach? To proste – np. inna jest kara za kradzież 100 zł a inna za kradzież 1000000 zł – ten sam paragraf. Zatem innego kalibru jest grzech masturbacji a innego grzech cudzołóstwa – pierwszy i drugi jest grzechem nieczystości. Również grzech masturbacji i cudzołóstwa maja swoje tzw. podgrupy grzechów. Czyli np. czym innym jest cudzołożyć w myślach a czym innym cudzołożyć z inną osobą fizycznie, czym innym jest masturbacja (samogwałt) samemu a czym innym jest tzw. petting i używanie tzw. akcesoriów erotycznych. Więc spowiadając się ogólnie – popełniłem grzech nieczystości i tyle na temat nie wyznajemy popełnionego grzechu i po takiej spowiedzi przystępujemy do Komunii Świetej świętokradzko popełniając jeszcze większy grzech. (ZAKŁADKA – GRZECH). 

PAMIETAJ CZŁOWIEKU – PIEKŁO JEST PEŁNE LUDZI DOPUSZCZAJĄCYCH SIĘ GRZECHÓW NIECZYSTOŚCI.

SPOCZYNEK W DUCH ŚWIĘTYM

Czy spoczynek w Duchu Świętym to właściwe określenie do upadku który występuje podczas modlitwy we wspólnocie, przy modlitwie o uwolnienie. Jak to właściwie interpretować.

Zagadnienie to wyjaśnia ks. Marian Rajchel – egzorcysta.

SPOCZYNEK W DUCHU ŚW.

 

TRAKTAT

TYLKO MARYJA PANNA

„KTO NIE MA MARYJI ZA MATKĘ TEN NIE MA BOGA ZA OJCA”

Traktat św. Ludwik Maria Grignion de Montfort

https://prawdaimilosc.blog.deon.pl/konsekracja/

 


 

Demony seksu

Relacja z egzorcyzmu. Ks. Piotr Glas

CO DIABEŁ MÓWI NA EGZORCYZMACH.

Ks. Piotr Glas opowiada jakie są zagrożenia duchowe prowadzące do zniewolenia i w skrajnych wypadkach do opętania przez demony.

Poucza jak nie dać się wciągnąć w intrygi złego. Diabeł przymuszony do wyznania prawdy mówi o naszej ignorancji.